poniedziałek, 27 lipca 2015

Surviwalowe warsztaty z dzikich roślin jadalnych

W Miejskiej Kniei wielu z Was kojarzy się ze Stodołą. Tym razem było inaczej. Stodołę opuściliśmy i z plecakami wyruszyliśmy szlakiem dzikich roślin do lasu. W dogodnym miejscu rozbiliśmy obóz a prowiant "zdobyliśmy" w odległości kilometra od obozu.

Upał był straszny. Ale w lesie, w półcieniu było przyjemnie. Tak więc rozpoznawanie i omawianie właściwości spotkanych roślin minęło Nam sympatycznie :) 







Koniec Lipca a początek Sierpnia to czas żniw. Trawy mają obiecujące kłosy pełne ziarna a na krzakach dojrzewają owoce np. jeżyny. Dzikie papierówki kuszą soczystością a kwiaty proszą się o zjedzenie. 





Większość Naszych zbiorów zjedliśmy na miejscu ( z naciskiem na jabłka, jeżyny i chabry). Z tego co przynieśliśmy przygotowaliśmy Sobie obiado - kolację. Nieśmiertelne podpłomyki ( ciasto zagniecione zostało z czekoladą) zjedliśmy z jeżynami. Zrobiliśmy orzeźwiającą sałatkę z : lebiody, pomidorów, kocanki paskowej, ziaren babki lancetowatej i jej liści. 








A po drodze spotkaliśmy między innymi takich  bohaterów:













Oczywiście rozważania nad ich zastosowaniem i smakiem trwały całe Nasze spotkanie :) Połączone z tematyką metod destylacji wody, rozpalania ognia i budowaniu szałasów. Było dziko :) Było smacznie :) Było towarzysko :) :) 





DZIKA KUCHNIA. Lato sprzyja nie tylko sałatkom


Lato to czas wysokich temperatur. To czas długich spacerów, lemoniad i skromnych, szybkich i orzeźwiających posiłków. Wszystko w koło pięknie rośnie, kwitnie. Aż ślinka leci na widok soczystych kwiatów, pełnych kłosów i aromatycznych liści.



Sałatka z komosy białej
- komosa biała
- 3 pomidory
- kilka liści babki zwyczajnej
- garstka nasion z babki zwyczajnej lub lancetowatej
- kocanki piaskowe - ziele
- sól, pieprz do smaku

Wszystko pięknie szatkujemy, łączymy, doprawiamy i jemy :) Oczywiście można doprawić sosami wg uznania :) Ja Latem preferuję bez sosów :)

Podpłomyki i ...
- mąka
- woda
- sól 
Nadzienie: owoce, ser, twaróg...
Z mąki, wody i soli gnieciemy ciasto i pieczemy placuszki. Na balsze, kamieniu, w piekarniku.
Nadzienie: Ja zjadłam z jeżynami. Ale można jeżyny ( lub inny owoc) zmiksować z mlekiem, serkiem, twarogiem... i ot zjeść. Pyszne, syte i dostępne wszędzie :) :) 

Sałatka Kwiatowa
- garść kwiatów jasieńca
- garść kwiatów chabra
- garść kwiatów stokrotek
- garść kwiatów powoju
- truskawki
- rukola
- miód
wszystko pięknie łączymy :) można zabaić miodem lub jogurtem :) 

Zupa z Lebiody ( wg. Mr. Wilsona )
- lebioda - ziele
- kasza manna
- woda
- olej słonecznikowy
- sól, pieprz
- ziarna konopi polskiej
Najpierw gotujemy kaszę mannę, jak zacznie nam mięknąć dodajemy lebiodę, ziarna konopi (Wilson dodał całe, Ja bym je troszke pokruszyła, mniej w zębach trzaska) olej by zniknęła gorzkość i sól i pieprz do smaku. Można zabaić śmietanką :) :)
Smacznego Letniego Czasu !