poniedziałek, 12 października 2015

DZIKA KUCHNIA. Aby przy jesiennych dolegliwościach nie sięgać po gotowe pigułki z apteki

Okres jesienny, to czas gdy Nasz organizm powoli przygotowuje się do zimy. Powoli spada temperatura, dni są krótsze a dłuższe noce. Bardzo szybko się męczymy i robimy senni. Nie którzy popadają w jesienne melancholie lub depresje.

Gdy przemarzniecie pomoże Wam HERBATA Z IMBIREM. Zaparzamy esencję czarnej herbaty,
dodajemy suszone maliny, dwa plasterki świeżego imbiru. Dolewamy gorącej wody, podgrzewamy
i czekamy 10 minut. Po tym czasie pijemy na zdrowie !

W górach, po wyczynach narciarskich najlepiej wypić NALEWKĘ Z CEBULI. Trzy cebule
obieramy i siekamy na drobną kostkę. Dodajemy kilka ziaren pieprzu czarnego i zalewamy 300 ml
40 proc. wódki. Odstawiamy w chłodne miejsce na 2 tygodnie. Po tym czasie przecedzamy,
zlewamy do karafki i pijemy kieliszeczek dla rozgrzania.

Czasami zdarza się, że wypicie herbaty czy gorąca kąpiel Nam nie pomaga. Babcia wtedy
nacierała mnie MIKSTURĄ Z GORCZYCY. Miksturę najlepiej wetrzeć w przemoczone stopy,
klatkę piersiową, plecy, boki by je rozgrzać i pobudzić krążenie. Aby ją zrobić należy do ciemnej
butelki wlać pół litra octu i ćwierć litra spirytusu. Dosypujemy 50 g czarnej gorczycy. Zakręcamy i
odstawiamy na 4 dni. Po 4 dniach nie przecedzamy.

Dla miłośników kawy też coś mam. GRZANIEC KAWOWY to idealny napój rozgrzewający. Należy zagotować w małym rondlu 1,5 szklanki wody. Gdy woda zacznie wrzeć, przykręcamy gaz ( na kuchni węglowej odstawiamy na bok), wsypujemy czubatą łyżkę mielonej kawy ( tradycyjnej lub orkiszowej lub żołędziowej ). Dodajemy szczyptę mielonego pieprzu i suszonego imbiru. Podtrzymujemy wysoką temperaturę, cały czas mieszamy. Po 10 minutach napój jest gotowy do picia. Polecam dodać łyżeczkę miodu i kieliszeczek likieru domowej roboty.