czwartek, 23 listopada 2017

LEŚNA APTECZKA Dąb

Dąb w całej okazałości (nie tylko jego owoce), wytwarza bardzo silne pozytywne bioprądy. Przebywając blisko dębu szybko zregenerujemy osłabiony organizm: stajemy się silni i odporni. Ja osobiście preferuję przytulanie się do dębu, co wzmacnia również psychikę.

KORA z punktu widzenia fitoterapeutycznego jest najcenniejsza. Zawiera sole mineralne, związki żywicowe oraz kwasy fenolowe, garbniki, flawonoidy i trójterpeny.

ŻOŁĘDZIE natomiast mają duże znaczenie w kryzysowej i nie tylko kuchni. Są idealnym źródłem węglowodanów, skrobi i mikroelementów. Choć w fitoterapii sproszkowany, ale nie ługowany żołądź popijany mlekiem leczy różne przypadłości dróg moczowych.

Angina to przypadłość dość częsta. Bardzo dobrze można jej zaradzić Nalewką Galasową. na półlitrową butelkę spirytusu 70% bierzemy 100 gram galasów dębowych (kulista narośl występująca na liściach dębu). Tak zalane galasy odstawiamy na 2 tygodnie. Na anginę stosujemy 1-2 łyżeczki nalewki na szklankę wody i płuczemy gardło kilka razy dziennie.

Biegunka to przypadłość powodowana różnymi sprawami: nerwy, zatrucie, podróż, zmiana klimatu, wypicie surowej wody itd. Wiec warto wiedzieć jak jej zaradzić :) Otóż 3 łyż mielonej kory dębowej mieszamy z 4 łyżkami suchych liści orzecha włoskiego. Zalewamy to 2 szklankami chłodnej wody i odstawiamy na 6 godzin. Po tym czasie gotujemy wszystko i pijemy małymi łykami przez cały dzień.

Odmrożenia to coś czego nikomu nie życzę, ale... no cóż może się przydarzyć. Przypadłość straszna a remedium baaardzo łatwe. Wystarczy zagotować w garze korę dębu i moczyć w ciepłym (ale nie wrzącym) wywarze odmrożoną część.
Na litr wody 4 garście kory.

Taki wywar pomaga też na atopową skórę. Wystarczy dodać go do kąpieli. A jak mamy trądzik to przemywamy nim skórę, tak jak tonikiem. Kąpiele dają ulgę w przypadłościach reumatycznych.

Rozgniecione liście dębu (lub rozdrobniona kora) działa ściągająco na rany. Również je odkaża
Garść kory gotowana w 1 litrze mleka to doskonały środek przeciw zatruciom. Pijemy takie mleko, aż do wymiotów.



niedziela, 19 listopada 2017

DZICZYZNA Ptactwo

Czytając książki, słuchając opowieści o wyprawach, zawsze pojawia się choćby jedno danie z dzikiego ptactwa. 
UWAGA: Pamiętajmy, że kłusownictwo w Polsce jest zabronione. Na szczęście w kołach łowieckich można dzikiego drobiu nabyć. 
Dzikie ptactwo uwielbiam ze względu na walory smakowe oraz dużą wartość odżywczą. Można z niego „wyczarować” wiele pysznych dań nawet w terenie (więcej: Kuchnia Survivalowa. Gotowanie bez ekwipunku. Cz. 1 i 2).

Jakość mięsa z dzikiego ptactwa zależy od stopnia umięśnienia, utuczenia, wieku, płci ptaka i jego stanu zdrowia. Wiadomo że im młodszy ptak tym mięso delikatniejsze, smaczniejsze i łatwiej strawne. Oczywiście takie mięso, wymaga krótszej obróbki termicznej. Jeżeli jednak nie mamy nic innego do jedzenia jak mięso ze starych ptaków to przygotujmy się, że będzie ono twarde, mniej smaczne, łykowate. Polecam takie mięso ugotować niż piec.

W opowieściach starszych ludzi słyszałam o jedzeniu srok, wróbli i innych ptaków. W książkach opisujących czasy okupacji i powojenne wspomina się wiele ciekawych dań z dzikiego ptactwa nie koniecznie bażanta. Okazuje się że sroki są żylaste i dlatego jada się delikatne pisklaki. Wróble są dobre pieczone ale i rosół na nich niczego sobie. Obecnie wiele ptaków jest pod ochroną, więc trzeba mieć to na uwadze.

PRZYGOTOWANIE
Dzikie gęsi od razu patroszymy i wieszamy na tydzień w spiżarni, aby skruszały. Po tym czasie
skubiemy je i zalewamy bejcą. Po 2 dniach nadziewamy słoniną, nacieramy majerankiem/ szałwią i pieczemy w piekarniku w zależności od przepisu. Oczywiście możemy pominąć etap kruszenia i zjeść gęś od razu. Ale walory kruszenie podnosi walory smakowe.
Dzikie kaczki przygotowuje się tak samo jak dzikie gęsi z wyjątkiem doboru przypraw. Kaczkę lepiej natrzeć szyszkojagodami jałowca.
Bażant nie powinien być patroszony tylko od razu wieszamy go by skruszał. Wystarczy kilka dni. Potem patroszymy, skubiemy i opalamy. Nie bejcujemy. Moja mama bażanta tylko soliła i pieprzyła bez żadnych innych przypraw. To kwestia upodobań :) 

KACZKA PIECZONA Z DZIKIMI KORZENIAMI
1 kaczka, 2 garście pokrojonej w kostkę słoniny, 2 cebule, 8 średnich korzeni dzikiej marchewki, 2 średnie korzenie wiesiołka, garść naci dzikiej marchewki, sól, pieprz, papryka czerwona ostra.

Wcześniej przygotowaną kaczkę nacieramy solą i papryką, odstawiamy w chłodne miejsce na godzinę. Ja zawsze odcinam jej szyję. Kaczkę nadziewamy słoniną, pokrojonymi w kostkę korzeniami, natką i doprawiamy solą, pieprzem. Następnie wkładamy kaczkę do brytfanny, możemy skropić ją olejem, obkładamy pokrojoną w piórka cebulą. Pieczemy 60-80 minut w 220C. Co jakiś czas skrapiamy wytworzonym sosem. 

GĘŚ DUSZONA W KAPUŚCIE I GRZYBACH
1 gęś, tłuszcz gęsi, garść suszonych grzybów, 3 łyżki przetartych pomidorów, 1/2 kg kapusty kwaszonej, sól, pieprz, majeranek, kminek do smaku.

Wcześniej przygotowaną gęś nacieramy przyprawami i tak jak kaczkę odstawiamy na godzinę w chłodne miejsce. W tym czasie grzyby należy namoczyć, potem ugotować, posiekać. Wywaru nie wylewamy. Po godzinie gęś wkładamy do piekarnika na 2 godziny (180C) i co jakiś czas skrapiamy wywarem z grzybów,a potem wytworzonym sosem. W tym czasie kapustę kroimy i zalewamy resztą wywaru z grzybów i gotujemy aż kapusta nam zmięknie. Pamiętajmy doprawić kapustę do smaku. Dorzucamy do niej posiekane grzyby. Następnie upieczoną gęś dzielimy na porcje (usuwając mostek i zbędne kości) wkładamy do wcześniej przygotowanej kapusty, zalewamy pomidorami, zapiekamy.

BAŻANT Z GRZYBAMI
1 bażant, tłuszcz, szklanka białego wina, mała śmietana, 1/2 kilograma świeżych grzybów, jedna cebula, 2 łyżki mąki, sól, pieprz, natka pietruszki do smaku.

Postępujemy tak jak z gęsią i kaczką, czyli przygotowanego wcześniej bażanta nacieramy
przyprawami i odstawiamy na godzinę w chłodne miejsce. Potem dzielimy go na 4 części, skrapiamy winem i dusimy do miękkości. Cebulę, grzyby pokrojone w kostkę podsmażamy i dusimy do miękkości. Zalewamy śmietaną wymieszaną z mąką i doprowadzamy do zagotowania. Doprawiamy. Takim sosem zalewamy bażanta.