środa, 10 lutego 2016

LEŚNA APTECZKA. Napary.

Napar (infusum, -i) to wodny wyciąg z rozdrobnionego surowca zielarskiego.

Sporządzenie naparu ma na celu wydobycie z danego surowca roślinnego, ciał czynnych. Napar stosowany jest jako lek do użytku zewnętrznego (ad usum externum) jak i do użytku wewnętrznego (ad usum internum). Napary sporządza się z surowców łatwo dających się ekstrahować wodą, jak liście, kwiaty, drobne nasiona, ziele, lub z surowców zawierających ciała wrażliwe na wysoką temperaturę. 



Dobrze rozdrobniony surowiec, najczęściej w ilości 1-2 łyżek zalewamy wrzącą wodą, najczęściej w ilości 200-250 ml; odstawiamy na 20 minut, a następnie filtrujemy przez watę, ligninę lub gazę. Naczynie w którym parzymy zioła musi być zawsze przykryte.
 Napary są lekiem nietrwałym i w cieple szybko zakisają (mętnieją i mają nieprzyjemny smak oraz zapach). Należy zatem przygotować taką ilość naparu jaka będzie spożyta w ciągu 24 godzin, a latem, gdy istnieje wysoka temperatura – w ciągu 12 godzin. Napar można też przechowywać w lodówce, nie dłużej jednak niż 3 dni.
Napar to określenie medyczne, herbata - kuchenne a tonik - kosmetyczne. Będąc w lesie możemy sobie pomóc pijąc w odpowiedniej dawce rośliny. Oto przykłady:

1. Napary wzmacniające pracę serca

Arnika Górska (Arnica montana L.)
Głóg Jednoszyjkowy (Crataegus monogyna Jacq.) 
Konwalia majowa (Convallaria majalis L.)
Melisa lekarska, (Melissa officinalis L.)

2. Napary przeciwbólowe

Dzięgiel litwor, arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica L., Archangelica officinalis Hoffm.)
Arnika Górska (Arnica montana L.)
Bez czarny, dziki bez czarny (Sambucus nigra L.)
Jałowiec (Juniperus L.)
Macierzanka zwyczajna (Thymus pulegioides L.)
Mięta (Mentha L.)
Nostrzyk żółty, nostrzyk lekarski (Melilotus officinalis) 
Tatarak zwyczajny (Acorus calamus L.) 
Wierzba (Salix L.)
Wrzos zwyczajny, wrzos pospolity (Calluna vulgaris (L.) Hull)
Cebula
Czosnek/ czosnaczek

3. Napary przeciwbakteryjne, dezynfekujące

Dzięgiel litwor, arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica L., Archangelica officinalis Hoffm.)
Babka zwyczajna, babka większa (Plantago major L.)
Borówka brusznica (Vaccinium vitis-idaea L.)
Brzoza (Betula L.)
Dąb (Quercus L.)
Dziewanna (Verbascum L.) 
Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum L.) 
Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) 

Jałowiec (Juniperus L.)
Jeżyna, ożyna a. ostrężyna (Rubus L.) 
Macierzanka zwyczajna (Thymus pulegioides L.)
Melisa lekarska, (Melissa officinalis L.) 
Mięta (Mentha L.)
Poziomka (Fragaria L.)
Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla L.) 
Sosna (Pinus L. 1753)
Śliwa tarnina, tarnina, tarka (Prunus spinosa L.)
Wrzos zwyczajny, wrzos pospolity (Calluna vulgaris (L.) Hull)
Czosnek
Cebula


Zdrówka !




poniedziałek, 7 grudnia 2015

Cały rok obfitości w lesie. Podpłomyki i zupa z bluszczyka kurdybanka i gwiazdnicy pospolitej.



Grudzień. Od trzech lat, ów miesiąc to druga wiosna. Rośliny zaczynają drugą wegetację. Mniszek lekarski i stokrotki kwitną. Na drzewach pojawiają się pąki. Mnie dzisiaj zainteresował bluszczyk kurdybanek i gwiazdnica pospolita.Obie rośliny spokojnie można jeść cały rok. Najbardziej soczyste są wiosną. Gwiazdnicę jemy w całości: liście, kwiaty i łodygi. Genialnie smakuje z rybą z puszki czy w sałatce z pomidorem, rzodkiewką. Ma lekko orzechowy smak. Bliżej słodkiego smaku niż gorzkiego czy cierpkiego. Wiosenny kurdybanek także jemy w całości. Niestety latem i zimą łodyżki są twarde ze względu na dużą zawartość celulozy. Po prostu są łykowate/ zdrewniałe. Dlatego skupiłam się na liściach.Dzisiejszą kulinarną przygodę zaczniemy od zagniecenia ciasta na podpłomyki. Mąka, woda, szczypta soli. Mnie troszkę liści gwiazdnicy wpadło do ciasta. Nie przejęłam się. Będzie smaczniej.





Zagniecione ciasto, odstawiamy na kilka minut, niech napęcznieje. Potem formujemy placki i pieczemy. Każdy z Was ów przepis zna :) a i nie raz jadł. Czy myjecie menażkę po cieście ? Jeśli tak, to nie róbcie tego ! Do brudnej menażki wlewamy trochę wody. Obmywamy ścianki menażki z ciasta ( by podczas gotowania mąka się nie spaliła), dodajemy łyżkę smalcu ( masła ) i podgrzewamy całość, aż smalec nam się rozpuści.


Podpłomyki nam się pieką. Smalec rozpuścił. Mąka ładnie się rozprowadziła. Pamiętajmy, aby ogień nie był za mocny. Najlepszy jest żar. 
Dodajemy gwiazdnicę i kurdybanek. Z natury jestem leniwa, więc nie pokroiłam roślin. Wy możecie. Dzięki mące i tłuszczowi, rośliny bardzo szybko zmiękną, a zupa zgęstnieje. Próbujemy. Czuć wyraźnie kurdybanek. Zupka jest mdła. Dlatego dosalam. O wiele lepiej ! Dla podrasowania smaku dodaję szczyptę cukru. 
I tym sposobem powstała gęsta zupka :) Idealna do podpłomyków. Jak macie w plecakach pieprz, lub dostęp do rdestu ostrogorzkiego śmiało doprawcie potrawę :) 
Ważne by przy gotowaniu nie było ostrego ognia. Liście to nie korzenie. Nie trzeba długo i mocno ich gotować. Dzięki temu większość substancji odżywczych zachowacie, a i smak będzie o niebo lepszy.









poniedziałek, 27 lipca 2015

Surviwalowe warsztaty z dzikich roślin jadalnych

W Miejskiej Kniei wielu z Was kojarzy się ze Stodołą. Tym razem było inaczej. Stodołę opuściliśmy i z plecakami wyruszyliśmy szlakiem dzikich roślin do lasu. W dogodnym miejscu rozbiliśmy obóz a prowiant "zdobyliśmy" w odległości kilometra od obozu.

Upał był straszny. Ale w lesie, w półcieniu było przyjemnie. Tak więc rozpoznawanie i omawianie właściwości spotkanych roślin minęło Nam sympatycznie :) 







Koniec Lipca a początek Sierpnia to czas żniw. Trawy mają obiecujące kłosy pełne ziarna a na krzakach dojrzewają owoce np. jeżyny. Dzikie papierówki kuszą soczystością a kwiaty proszą się o zjedzenie. 





Większość Naszych zbiorów zjedliśmy na miejscu ( z naciskiem na jabłka, jeżyny i chabry). Z tego co przynieśliśmy przygotowaliśmy Sobie obiado - kolację. Nieśmiertelne podpłomyki ( ciasto zagniecione zostało z czekoladą) zjedliśmy z jeżynami. Zrobiliśmy orzeźwiającą sałatkę z : lebiody, pomidorów, kocanki paskowej, ziaren babki lancetowatej i jej liści. 








A po drodze spotkaliśmy między innymi takich  bohaterów:













Oczywiście rozważania nad ich zastosowaniem i smakiem trwały całe Nasze spotkanie :) Połączone z tematyką metod destylacji wody, rozpalania ognia i budowaniu szałasów. Było dziko :) Było smacznie :) Było towarzysko :) :) 





piątek, 24 kwietnia 2015

DZIKIE ROŚLINY JADALNE: warsztaty plenerowe w Makowskim Lesie

Każda pora roku objawia swoje bogactwo zapachów, smaków, kolorów i dźwięków. Cudownie jest obserwować jak Matka Natura budzi się i obdarowuje Nas.


Wiosna. Wiosna to pora świeżych, intensywnych kolorów. Zapachów świeżo zaoranej ziemi. To czas ptasich koncertów, bzyczenia śpiących pszczół i preludiów żab. To także czas dzikich roślin jadalnych w Naszym menu. Za nim urosną posiane rzodkiewki, sałaty na Naszych redlinach możemy śmiało korzystać z dóbr Matki Natury.

W Miejskiej Kniei od kwietnia zaczynają się dwudniowe spotkania, na których sycimy się wiosną, podziwiamy jej piękno i zbieramy pierwsze rośliny. 

Spacery po Makowskim Lesie dają każdemu wiedzę o dzikich roślinach. Które można jeść. Których nie ruszamy aż do kwitnienia. A które możemy tylko podziwiać.




Przy rozpoznawaniu roślin uczestnicy posiłkują się atlasami, kluczami do oznaczania roślin. Pod moim czujnym okiem dotykają, wąchają, smakują poszczególne rośliny tak, aby lepiej je zapamiętać. Smakowanie roślin ułatwia także podjęcie decyzji: czy tą roślinę chcę zjeść dzisiaj na obiad/ kolację ?












Z zebranych dzikich roślin wspólnie przygotowujemy posiłek. Na pierwszym spotkaniu uczestniczki na obiad przygotowały kluseczki z pokrzywą, twaróg z czosnaczkiem i sałatkę wiosenną ( sałata rzymska, śliwka z syropu, jajko, gwiazdnica, przytulia ).









Oczywiście towarzyszą Nam rozmowy, refleksje i opowieści na łonie natury a śpiewy przy ognisku.










Drugi dzień spotkania to utrwalenie wiedzy o dzikich roślinach poznanych pierwszego dnia. 













Uczestnicy są już bardziej samodzielni w swoim rozpoznawaniu i zbieraniu składników na obiad. 
Dodatkową atrakcją są warsztaty decupage gdzie każdy wykonuje słoiczek/ butelkę/ pojemnik na zioła.








Każdej chwili towarzyszy Nam śpiew ptaków, ciepło słońca i przepiękna zieleń przeplatana bielą stokrotek i żółcią mleczy.





Serdecznie zapraszam na kolejne spotkania !