poniedziałek, 23 października 2017

DZICZYZNA

Każdy, kto interesuje się łowiectwem lub jest koneserem dziczyzny wie że sezonem na dziczyznę jest jesień i wczesna zima. Dlaczego ? Ponieważ wtedy zwierzyna łowna jest dobrze odżywiona, mięso najsmaczniejsze i futro grube. Czyli wszystko wykorzystamy. Takie mięso odznacza się specyficznym smakiem, zapachem ponieważ zwierzyna je to co znajdzie w lesie: dzikie rośliny, pędy, kory z młodych drzew, jagody leśne, owady/ robaki/larwy, owoce…

Dzikie zwierzęta żyją na wolności dlatego ich mięśnie są bardzo wyrobione i silnie ukrwione, stąd ich ciemne zabarwienie. Tłuszcz np. u dzika gromadzi się w jamie brzusznej, obrasta głownie nerki. Mało tłuszczu znajdziemy u niego w mięśniach. Dla mnie najważniejsze jest to, że nikt nie pasie tych zwierząt hormonami, sterydami. Wolę zjeść mniej a zdrowo. 

Niestety taka dziczyzna wymaga wiedzy i umiejętności. Dzik, sarna, zając, kuropatwa, każde z nich wymagają innego traktowania. Dobrym przykładem jest dzik. Po pierwsze trzeba pamiętać, że takie mięso dzika trzeba szpikować słoniną, aby nie było wysuszone.Niby dzika świnka ale tłuszczu ma mało. Kolejnym przykładem jest zając. Czy wiedzieliście, że tłuszcz zajęczy śmierdzi i jest odrzucany ? Ja wykorzystuję ten tłuszcz do robienia pochodni. Warto też wiedzieć, że najdelikatniejszą częścią tuszy u zająca, sarny czy jelenia jest comber. To gruby mięsień biegnący z obu stron kręgosłupa. Idealny kawałek mięsa do pieczenia na kamieniu. Fajnie umięśnione miejsce to udziec. Reszta części jak np. łopatka są mało umięśnione i obrośnięte grubymi błonami, dlatego najlepiej z nich przyrządzać zupy, sosy.

Większość z Was słysząc dziczyzna już myśli o procesie który zwiemy kruszeniem/ dojrzewaniem. Każdy dziki zwierz rządzi się swoimi prawami. Po pierwsze dziczyzna kruszeje powoli. Nie patroszymy ( jeżeli zwierzę nie jest gęsto postrzelone i ma całą jamę brzuszną). Tutaj nie warto a nawet nie należy się spieszyć. Od tego zależy smak i jakość mięsa. By mięso dojrzało, zwierzę należy powiesić w skórze w chłodnym a nawet zimnym, przewiewnym miejscu. I tak nam mięso kruszeje 2 tygodnie. 
WAŻNE ! dojrzewające tusze nie mogą zamarznąć !

Co w przypadku gdy zwierzę zostanie mocno postrzelone ? Należy je pozostawić w skórze ale wypatroszyć. „Wylać” krew, włożyć do środka zwykły ( nie kolorowy) papier. Po tym, jak mięso nam skruszeje, należy je oskórować i podzielić na odpowiednie kawałki ( indywidualnie każdy zwierz). 
Jednak bądźmy szczerzy. Kto teraz czekać będzie 2 tygodnie na mięso ? Dlatego upolowany zwierz od razu jest patroszony, dzielony na kawałki i przetwarzany. Część zamrozimy a z części zrobimy: smalec, kiełbasę, konserwę w słoiku.  Przeznaczenie poszczególnych części tusz dziczyzny:

1. kark, mostek, łopatki + jadalne wnętrzności – pasztet, zupy, gulasze

2. comber, uda – potrawy duszone, pieczone, smażone

Jak z częściami z punktu 1 nie ma problemu. Po prostu gotujemy z warzywami i doprawiamy tak z punktem 2 jest więcej pracy. Mianowicie comber, uda powinny dodatkowo dojrzewać w zalewie z octu lub zaprawie ( solnej) z warzywami. W occie przeważnie dojrzewa zając i udziec sarni. Sarninę lepiej marynować w warzywach. Wtedy nie zagłuszymy jej delikatnego smaku. Z dzikiem postępujemy jak z wieprzowiną. 

Marynata octowa na 1kg mięsa.

10 łyżek octu 6%, 0,5 l wody, jedna cebula, łyżka macierzanki piaskowej, pieprz w ziarnach, sól do smaku.

Cebulę pokroić w piórka, zagotować z wodą, dodać przyprawy. Gotujemy aż cebula zmięknie. Studzimy i dodajemy ocet. Wkładamy do zalewy mięso na 5 dni ( zimą) a latem na 3 dni.

Marynata warzywna na 1 kg mięsa.

5 cebul, 2 marchewki, 2 pietruszki, 0,5 selera, 3 łyżki oleju, łyżeczka cukru, łyżeczka macierzanki piaskowej, 3 ząbki czosnku, kilka ziaren jałowca.

Warzywa kroimy w talarki, skraplamy olejem i dodajemy przyprawy. Wszystko mieszamy i ugniatamy tak długo aż warzywa puszczą sok. Takimi jarzynami obkładamy mięso na 3 dni.

poniedziałek, 9 października 2017

CIEKAWOSTKA ROŚLINNA. Czarna porzeczka. (Ribes nigrum)







Wiemy, że owoce są przepyszne, ale liście bardzo pomocne.
Zwłaszcza przy migrenach. A nawiedzają nas takowe
przy bytności leśnej. Dotleniamy się a to boli. 
Wtedy wystarczy pić napar z liści czarnej porzeczki. 

piątek, 15 września 2017

Cały rok obfitości w lesie. Odsłona 11. Gulasz grzybowy

Jesienią oprócz dobrej jakości dziczyzny można spotkać grzyby. Grzyby podnoszą walory smakowe potrawom, wzbogacają je o minerały i nie które witaminy. 
Grzyby pasują do każdej zupy wytrawnej, każdego mięsa czy to drobiowego, czy to dziczyzny. Zielone gołąbki jadam same, upieczone na kamieniu lub glinianym spodku lekko oprószone solą. 
Z gąsek gotuję rosół z dodatkiem dzikiej marchewki i kłączy czyśćca błotnego.
Ale najbardziej smakuje mi gulasz grzybowy. Mięso duszę (sarnina, wieprzowina) pod przykryciem w menażce na żarze. Chodzi o to by z mięsa wytopiły się soki. Lekko podlewam wodą jeżeli mięso jest chude. Jak mięso lekko nam się poddusi dorzucamy do niego 6 ziaren szyszkojagód jałowca, 6 korzeni dzikiej marchewki a jak gdzieś w plecaku macie cebulę to śmiało dodajcie. 
Grzyby obrane i opłukane, kroimy w kostkę i dodajemy do całości. Wszystko dusimy około godziny.
Pamiętajcie obracać menażkę by gotowało wam się równomiernie. Nie gotujcie nad czy w ogniu. Gotujcie na żarze. Wtedy potrawa wam się nie spali i łatwiej wam będzie kontrolować to co dzieje się w menażce. Na samym końcu doprawiamy solą i pieprzem. Choć ja zamiast pieprzu, bardzo często dodaję rdest ostrogorzki, ale to już w momencie jak zdejmę potrawę z ognia. Gotując rdest pozbywamy go ostrości.
Smacznego !

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

CIEKAWOSTKA ROŚLINNA. Nagietek lekarski (Calendula officinalis)





Kwiat nagietka pełni rolę barometru. Jeżeli płatki przed godziną 9.00 ułożone są równolegle do ziemi - pogoda będzie ładna, bezdeszczowa. 

środa, 26 lipca 2017

DZIKA KUCHNIA. Chatney z rabarbaru

Rabarbar to bardzo wdzięczna roślina. Od kilku lat spotykam ją w lasach, przydrożach i polanach. Ludzie wywożąc ziemię z ogródków do lasu rozsiewają wiele roślin, także rabarbar. 

Chatney z rabarbaru

20 łodyg rabarbaru, 4 cebule, 1 główka czosnku, 4 słodkie jabłka, oliwa/ olej, sól, pieprz.

Rabarbar kroimy w kostkę, cebule w piórka, rozgniatamy ząbki czosnku, jabłka kroimy w cząstki. Wszystko kładziemy na blachę do pieczenia, polewamy oliwą/olejem. Pieczemy w piekarniku w 180 C do momentu aż warzywa nam się zaczną rozpadać, czyli około 1h. Solimy, pieprzymy i dalej pieczemy odparowując nadmiar wody.  
Katarzyna Miłochna Mikulska

sobota, 22 lipca 2017

LEŚNA APTECZKA. Odsłona 13. Rośliny na trawienie

Coraz więcej ludzi spędza wolny czas na łonie natury. To ogromnie nie cieszy. Zabierają swoją rodzinę, psa, kota w samochód i wybywają do lasu na weekend. W wakacje nawet na dłużej. Śpią w namiotach, jedzą na świeżym powietrzu. Gotują z lokalnych produktów a czasami sięgają głębiej i wykorzystują to co znajdą w lesie. Nasze żołądki przyzwyczajone na co dzień do innej kuchni mogą różnie zareagować. Dlatego wymienię kilka dzikich roślin, które pomogą Wam przy problemach gastrycznych.

1. Borówka - idealna do drobiu i smażonych potraw. Wystarczy, że do sosu dodamy pogniecione borówki lub sok. Borówka wyśmienicie smakuje na słodko i wytrawnie i doskonale pasuje do słodkich mięs.
2. Chrzan - korzeń - NIGDY NIE GOTUJEMY CHRZANU. zdrowo i smakowo najlepiej smakuje na surowo. Doskonały dodatek do past. Tarty najlepiej podawać z zimnymi przystawkami, pieczonymi mięsami i do ryb. 
3. Czarne jagody - w każdej postaci pomagają na bóle brzucha, niestrawności, biegunki i zatwardzenia.
4. Czarny bez - kompoty działają rozwalniająco, a sok pasuje do każdego sosu. 
5. Jarzębina - z przemrożonych owoców robimy konfiturę - idealny dodatek do ciężkostrawnych mięs. Jarzębiak - 10 kropli na cukier- niweluje bóle brzucha.
6. Jałowiec - szyszkojagody jałowca pomagają strawić dziczyznę i tłuste mięsa. Wystarczy je dodać do marynaty lub sosu.
7. Pokrzywa - spożywana jako warzywo doskonale reguluje przemianę materii, spalanie tłuszczy. Pomaga na wzdęcia.
8. Śliwki i tarnina - niwelują wzdęcia, pomagają w trawieniu ciężkich dań np. fasolowych. Tarnina zapobiega biegunkom.
9. Kobylak - czyli szczawie: skupiony, lancetowaty, kędzierzawy itp. ich nasiona hamują biegunki, regulują perystaltykę jelit.

Jak widzicie są to rośliny występujące wszędzie i dostępne praktycznie przez cały rok. 
Katarzyna Mikulska